Odszedł na wieczną lekcję. Ostatnie pożegnanie śp. Zdzisława Zdziarskiego
We wtorek, 1 lutego odbył się pogrzeb Zdzisława Zdziarskiego nauczyciela Liceum Ogólnokształcącego im. KEN w Przasnyszu i byłego Przewodniczącego Rady Miasta Przasnysz. W ostatnim pożegnaniu uczestniczyli samorządowcy, nauczyciele, uczniowie oraz mieszkańcy naszego miasta.
W związku ze śmiercią śp. Zdzisława Zdziarskiego, burmistrz miasta Przasnysz podjął decyzję o ogłoszeniu dwudniowej żałoby (dziś i jutro 31 stycznia – 1 luty 2022) na terenie Miasta Przasnysz.
Śp. Zdzisław Zdziarski był wybitnym nauczycielem historii wielu pokoleń przasnyszanek i przasnyszan. Pełnił funkcję Przewodniczącego Rady Miejskiej w latach 1998 – 2002, a także Radnego Miejskiego w latach 2002 – 2006.
W taki sposób swojego nauczyciela pożegnał Krzysztof Bieńkowski starosta powiatu przasnyskiego.
Pogrążona w żalu rodzino,
Panie Profesorze Zdzisławie,
świętej pamięci profesorze, prawdziwie „świętej pamięci…”
Powiat przasnyski poniósł nieodżałowaną stratę wraz z Twoim odejściem. Została jednak „święta pamięć” o Tobie.
Dziś żegnam Cię nie tylko jako Starosta Przasnyski, ale też jako Twój kolega z pracy, a chyba nade wszystko jako jeden z uczniów. Jeden z tych tysięcy uczniów, których uczyłeś historii, których uczyłeś myślenia, których swoją postawą uczyłeś szacunku do drugiego człowieka.
W wielu miastach w Polsce i na świecie, gdzie rozsiani są Twoi uczniowie, w ostatni sobotni wieczór pojawiło się niedowierzanie, że już odszedłeś z tego świata. Pojawiły się łzy, ale pojawiła się też wdzięczność za to, że można było skosztować w naszym życiu obcowania z takim nauczycielem. Były rozmowy znajomych wspominające Ciebie. Były piękne słowa, które zapadną w pamięć.
Dlaczego nastąpiło tak wielkie poruszenie? Dlaczego dla tak wielu osób świat się zatrzymał??? To Ty uczyłeś myślenia przyczynowo-skutkowego. Wiemy więc jaka była przyczyna takiej reakcji tysięcy osób…
Uczyłeś historii, ale sam napisałeś też piękną historię zapisaną w naszym życiu. Pozostanie ona w naszej pamięci, „świętej pamięci…”
„Jest przerwa” – tak mówiłeś, gdy zadzwonił dzwonek, a nikt nie chciał się ruszyć z ławek. Nie chcieliśmy tego rozstania, ale… „jest przerwa” . Do zobaczenia po przerwie…
IP, WS, Fot. WS













































