Podzielenie się posiłkiem może przynieść więcej, niż się wydaje

OI scaled
O pierwszej w naszym mieście jadłodzielni rozmawiamy z jej inicjatorami. Pomysłodawcy – zespół Hospicjum Amicus – chcieli stworzyć miejsce, gdzie ludzie mogą zrobić coś dla siebie zrobić. Zrobić bezinteresownie i bez względu na podziały społeczne. Zapewniają również, że jest to pierwsza, ale z pewnością nie ostatnia ich inicjatywa.

– Skąd pomysł aby w Przasnyszu powstała jadłodzielnia?
– Jadłodzielnia to wspólny pomysł zespołu Hospicjum Amicus. Chcieliśmy stworzyć miejsce, w którym ludzie bez względu na podziały społeczne mogli zrobić dla siebie nawzajem coś dobrego. Czasy są coraz cięższe i gdy w niektórych ludziach słabnie nadzieja, że ktoś wyciągnie do nich rękę, w innych uruchamiają się pokłady dobra i chęć podzielenia się tym co mają. Widzimy to codziennie. Rodziny naszych pacjentów wspierają się nawzajem. Oddają dla innych chorych opatrunki, sprzęt medyczny i wiele innych rzeczy. Skoro działa to w małej społeczności hospicyjnej, czemu nie miałoby zadziałać na większą skalę? Podzielenie się posiłkiem może przynieść więcej, niż się darczyńcom wydaje …

– Gdzie ona się mieści?
– W Przasnyszu przy ul. Świerczewo 23, to taki charakterystyczny stary drewniany dom naprzeciwko Hospicjum Amicus

– Czy mogliby Państwo przybliżyć zasadę działania jadłodzielni?

– Zasady są dwie. Pierwsza brzmi, że można w niej zostawić produkty, które moglibyśmy sami zjeść, a więc takie, które nie przekroczyły terminu przydatności do spożycia (należy spożyć do…) i zapakowane. Mogą to być zarówno produkty gotowe, o których wiemy, że nie damy rady ich zjeść, jak i wyroby własne, np. ciasta, zupy, itp. Te należy starannie zapakować, nakleić opis potrawy i koniecznie datę przygotowania. Druga obowiązująca zasada, że można się śmiało częstować tym, co znajduje się w lodówce i na półkach, wystarczy wybrać to, na co akurat ma się ochotę.

– Czy mieszkańcy Przasnysza chętnie dzielą się swoimi nadwyżkami żywności?
– Mieszkańcy Przasnysza i okolic, których spotykamy codziennie, przyjęli Jadłodzielnią z dużym entuzjazmem. W okresie poświątecznym lodówka była pełna, teraz zrobiło się w niej trochę miejsca. Mamy ogromną nadzieję, że każdy otwierając szafkę lub lodówkę, będzie pamiętał o tym miejscu wiedząc, że żywność nie musi się zmarnować. Mieszkańcy Przasnysza nie tylko chętnie się dzielą, ale również dobrze gotują, bo przyniesione jedzenie znikało najdalej po dwóch dniach.

– Czy jest to pierwsza taka inicjatywa z jaką Państwo wystąpiliście?
– Pierwsza, ale z pewnością nie ostatnia. Pomysłów mamy sporo, a energii przynajmniej na trzy dekady

– Od kiedy jadłodzielnia działa w naszym mieście?
– Nasza inicjatywa trwa od świąt Bożego Narodzenia

– Czy są Państwo w stanie powiedzieć, ile osób do tej pory z niej skorzystało?
– Nie, ponieważ w momencie jej otwarcia zajęliśmy się naszymi zwykłymi obowiązkami, a miejsce zostawiliśmy jako przestrzeń dla mieszkańców. Nasze obowiązki ograniczają się do otwarcia, zamknięcia i sprzątnięcia Jadłodzielni oraz sprawdzenia przydatności do spożycia przyniesionego jedzenia. Nie pilnujemy wejścia. Widzimy jednak, że jedzenie pojawia się w lodówce i najdalej następnego dnia już go nie ma. Zatem codziennie co najmniej dwie osoby trafiają w to miejsce

– Czy jadłodzielnia jest czynna całą dobę, czy są wyznaczone godziny jej otwarcia?
– Jadłodzielnia jest otwierana każdego powszedniego i świątecznego dnia o godz. 7:00 i zamykana o 20:00.

– Dziękuję za rozmowę
– Dziękuję również

Rozmawiał: WSZ

Zapisz się na darmową prenumeratę Kuriera Przasnyskiego!

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

×