Nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Polityka Prywatności    ROZUMIEM

REKLAMA

Mandat zaufania otrzymany od mieszkańców staram się spłacać najlepiej jak można

Ze Sławomirem Czaplickim, radnym Rady Miasta Przasnysz rozmawiamy o budżecie miasta na rok 2021, a także o jego działaniach na rzecz mieszkańców naszego miasta. Radny opowiada również o sprawach jakim się zajmował i o swojej współpracy z burmistrzem Przasnysza.

– Jak podsumowałby Pan miniony rok swojej pracy jako radnego?
– To był pracowity rok. Ciężko, uczciwie oraz aktywnie pracuję na rzecz mieszkańców swojego okręgu i całego Przasnysza, dzięki czemu czuję ich wsparcie i motywację do ciągłych działań. Bardzo często jestem na terenie swojego okręgu obejmującego ulice Bukową, Sosnową 12 oraz Brzozową, jak też całego Osiedla Orlika i Miasta, aby zaobserwować, co wymaga poprawy. Rozmawiam z mieszkańcami, a prośby i sugestie, które do mnie trafiają, są traktowane priorytetowo i sukcesywnie staram się, aby we współpracy z Miastem i Spółdzielnią Mieszkaniową były realizowane. Oprócz wielu załatwionych spraw, którymi zajmowałem się na rzecz mieszkańców, kolejne są w toku, a inne w planach. Niektóre, te bardziej kosztowne i skomplikowane wymagają trochę więcej naszej cierpliwości. Ale i z tymi, wierzę, że razem sobie poradzimy. Jestem optymistą i rzetelnie spłacam mandat zaufania otrzymany od mieszkańców. Chociaż już tak mam, że chciałbym zrobić więcej. Ale radnym jestem dopiero 2 lata. Więc tak, jak z zaangażowaniem pracowałem na rzecz mieszkańców Miasta do tej pory, tak będzie nadal.

– Jakimi sprawami się Pan zajmował?
– Jest ich wiele, zarówno tych, za które odpowiada Miasto, czy Spółdzielnia Mieszkaniowa, ale też na przykład Powiat, czy instytucje zewnętrzne. Wszystko co ważne i dotyczy mieszkańców Przasnysza jest przedmiotem moich aktywnych działań. Bardzo ważna w moim przekonaniu jest należyta ranga naszego Przasnysza, jako stolicy Powiatu, ale też wewnętrzny zrównoważony rozwój całego miasta, nie tylko jego wybranych części. Na przykład Osiedle Orlika to, tak jak inne – ważna część naszego Miasta i myślę, że udało nam się przywrócić należytą uwagę Miasta tym obszarem. Sporo udało się zrobić, sporo nadrobić i wprowadzić do realizacji. Moje wielokrotne rozmowy, wnioski i uzgodnienia w obszarach zarówno dot. możliwości władz Miasta, jak i Spółdzielni, dotyczące np. estetyki Osiedla i Miasta, zieleni, koszy na śmieci, oświetlenia, monitoringu, poprawy ciągów komunikacyjnych, ulic, chodników, dociepleń bloków na Osiedlu, parkingów, bezpieczeństwa, boiska Wembley, MDK-u, odbudowy zieleni miejskiej w Rynku i nie tylko oraz wielu innych – są sukcesywnie planowane i realizowane. Angażuje się też w działania, aby nowe władze Powiatu traktowały Przasnysz z należytą uwagą.

– Największy Pański ubiegłoroczny sukces w działalności radnego ?
– Każda najmniejsza sprawa, która przy moim udziale i zaangażowaniu ułatwiła życie mieszkańcom Przasnysza bardzo mnie cieszy. Ogromną satysfakcję mam z mojego udziału w pozyskaniu wspólnymi siłami z burmistrzem Łukaszem Chrostowskim i pierwszym starostą Zenonem Szczepankowskim – 4 mln zł od marszałka Adama Struzika na rozpoczęcie modernizacji MDK, cieszy mnie zbudowana tężnia, która już wiosną mam nadzieję będzie służyła mieszkańcom, nowe boisko na Osiedlu Wojskowym, nowe schody i doświetlone dojście do Przedszkola nr 1, czy garaży, rozbudowa monitoringu, poprawa bezpieczeństwa naszych mieszkańców, rozpoczęcie programu odbudowy zieleni miejskiej i zazielenienia Rynku, na którym mi bardzo zależy, ale też wdrożenie już konkretnych działań zmierzających do zagospodarowania terenu boiska Wembley na cele wypoczynkowe, integracyjne, sportowe i rekreacyjne dla wszystkich, od najmniejszego dzieciaczka, młodzież, po naszych seniorów – o które od początku kadencji zabiegam. W te wszystkie sprawy, ale też inne, byłem i jestem bardzo zaangażowany. Cieszy mnie każda inwestycja w całym Mieście, szkołach, przedszkolach, czy żłobku. Aktywnie współpracuję też z prezesami Spółdzielni Mieszkaniowej, aby Osiedle Orlika piękniało i żyło się na nim coraz lepiej. Cieszy więc też każdy nowy kosz na śmieci, nowa, czy naprawiona lampa, stojak na rowery, odmalowany, czy ulepszony plac zabaw i wreszcie każdy nowy chodnik i ulica. Nie pomijam najmniejszych spraw. One często są dla mieszkańców najważniejsze. Ale nie traktuję efektów jako osobisty sukces, a zbiorowy i skuteczną i rzetelną pracę na rzecz mieszkańców, którzy obdarzyli mnie zaufaniem, a ja to zaufanie staram się spłacać najlepiej jak można. I chyba to wsparcie mieszkańców i zaufanie, które czuję, jest moim największym sukcesem.

– Czego nie udało się zrobić w 2020 roku i dlaczego?
– Tak naprawdę realizowane jest to, na co powalają pieniądze. Chciałoby się więcej i trzeba robić wszystko, żeby pozyskiwać każde pieniądze unijne i zewnętrzne jakie tylko można. Żeby nie stracić żadnej szansy. Tego nauczyłem się pracując 20 lat w starostwie. Gdy zostałem natomiast pierwszy raz radnym 2 lata temu, to wiedziałem, że przy zastanym ponad 25 milionowym zadłużeniu Miasta nie będzie łatwo. To wyznacza też obecne możliwości, ale wierzę, że z roku na rok będzie lepiej. Brakuje mi też w moim odczuciu nowych inwestycji obecnych władz powiatu w mieście Przasnysz. Mam nadzieję, że to się zmieni. A ja na pewno będę się o to nadal upominał. Z zadowoleniem przyjąłem więc informację o wprowadzeniu w życie pomysłu, o którym, jako radni miejscy wraz z burmistrzem mówiliśmy od początku tej kadencji, czyli planu budowy odkrytego basenu wspólnie przez Miasto i Powiat.

– Jak ocenia Pan współpracę z burmistrzem i przewodniczącym rady miasta?
– Przede wszystkim szanuję obu, znamy się wiele lat. Mam ponad 20 lat doświadczenia w pracy w samorządzie, współpracy z mieszkańcami czy zarządzania ludźmi, udział w wielu zrealizowanych inwestycjach, więc wiem, że dla dobra przasnyszan trzeba szukać współpracy i kompromisu oraz budować pozytywne relacje. Mamy różne charaktery, temperamenty, doświadczenie, czy czasem spojrzenie na dany problem i sytuację, ale staramy się w konstruktywnej atmosferze wypracować rozwiązania w naszym przekonaniu najlepsze dla mieszkańców. Jeśli to się udaje, to świadczy o dobrej współpracy. Oczywiście mam własne zdanie, być może niektóre rzeczy zrobiłbym inaczej, więc nie unikam trudnych dyskusji, było ich trochę i pewnie będzie. Jeśli to prowadzi do zrównoważonego i sprawiedliwego rozwoju całego Miasta i rozwiązań na których najbardziej skorzystają mieszkańcy – to tak trzeba i to nasz obowiązek. Jesteśmy dla mieszkańców. Oni nas wybrali. Kieruję się naturalną dla mnie zasadą, że naszym szefem są więc mieszkańcy. Nikt inny.

– Czy mieszkańcy naszego miasta będą się stosować do nowych zasad segregacji śmieci?
– Posłowie uchwalili ustawę. My, jako mieszkańcy musimy się dostosować. I wiem, że początki, jak w każdej nowej sytuacji są początkowo trudne, wymagają większych nakładów pracy, ale nasi mieszkańcy zasługują na ogromny szacunek, za to, jak poważnie i odpowiedzialnie podchodzą do segregacji. Wspólnie dbamy o nasze otoczenie i ochronę środowiska. Dla siebie, naszych dzieci i wnuków.

– Jak ocenia Pan budżet miasta na rok 2021?
– Kwotowo, jeśli chodzi o środki na inwestycje jest to pozytywny budżet. Ale ocenić da się go na koniec roku, co udało się zrobić i jak wykonać ten plan. Oczywiście chciałoby się, żeby na inwestycje zamiast 10 mln zł było np. 20 mln zł, ale takie są realia i możliwości. Dla mnie najważniejszy jest sprawiedliwy i równy rozwój Miasta. Nie wszystko, co bym chciał zmieściło się w tym budżecie. No ale, nie wszystko da się zrobić od razu, czasem potrzeba trochę więcej naszej cierpliwości. Będę nadal o to zabiegał. Cieszy mnie każda inwestycja, rozpoczęcie modernizacji MDK, dalsza rozbudowa monitoringu miejskiego, oświetlenia ulicznego, coraz bliższa przebudowa po wielu latach oczekiwania potrzebnych wszystkim ulic Świerczewo i Zawodzie i innych. Budżet zmienia się jednak także w trakcie roku. Mam nadzieję, że zgodnie z zapowiedzią pana burmistrza i między innymi moim staraniom i wnioskom, ale też wsparciu innych radnych, którzy popierają inicjatywę – w budżecie znajdzie się niebawem plan finansowy modernizacji terenu Wembley. Mam też nadzieję na modernizację przez Miasto oświetlenia ulicy Bukowej, Sosnowej, czy Osiedlowej, kontynuację monitoringu, dalszą poprawę bezpieczeństwa, ale też w miarę możliwości remonty ulic i chodników oraz placów zabaw, za które odpowiada Spółdzielnia Mieszkaniowa, o czym cały czas rozmawiam z panem prezesem. Liczę też, że pojawią się środki zewnętrzne, o które Miasto się stara.

– Jest Pan zaangażowany w sprawę Pawła Kowalczyka, chodzi o zbiórkę na schodołaz, na jakim etapie jesteście?
– Przede wszystkim chciałbym w imieniu Pawła i jego mamy podziękować wszystkim zaangażowanym w pomoc i wspierającym. Jesteście wspaniali. Cały czas, spokojnie i zgodnie z planem idziemy po schodołaz dla Pawła. Dzięki Wam wszystkim, na półmetku naszej zbiórki mamy ponad 32 tys.zł. Do celu, czyli 38 tys.zł już bardzo blisko. Brakuje niespełna 6 tys.zł. Serce rośnie, bo od początku byłem i jestem pewien, że razem damy radę i pomożemy Pawłowi spełnić marzenie i wyjść z domu. Plan zakłada, aby pełna kwota była na koncie zrzutki dla Pawła wraz z wiosennymi promieniami słońca. Mimo pandemii ograniczającej możliwości działań, jesteśmy niesamowicie wdzięczni za każdą złotówkę, pomoc, wsparcie. Wszystkim. Będziemy organizować kolejne akcje, które mamy nadzieję pozwolą zamknąć zbiórkę zgodnie z planami. Podziękowania dla wszystkich i każdego z osobna, instytucjom, mediom, urzędom i wszystkim, którzy pomagają, każdej wpłacającej i zaangażowanej osobie, za to, co zrobiliśmy razem dotychczas i proszę o dalszą pomoc.

– Czy zaszczepi się Pan na Covid -19?
– Dla mnie najważniejsze jest, żeby Ci, którzy chcą lub są w grupach narażenia, czy czują obawy przed wirusem mieli taką możliwość jak najszybciej. Ja przeszedłem wirusa, i mam przeciwciała, nie myślę o sobie, ale jestem skłonny zrobić to w wyznaczonym momencie i zgodnie z kolejką. Być może uzyskanie odporności zbiorowej w ten sposób pozwoli, żeby normalność wróciła jak najszybciej. Inaczej, nadal będą mogli zamykać nas w domach i wszystko co się da, bez ładu i składu.

– Czego życzyłby siebie i mieszkańcom Przasnysza Sławomir Czaplicki?
– Zdrowia, spokoju, wzajemnego szacunku i jak najszybszego powrotu do normalności.

– Dziękuję za rozmowę
– Dziękuję również

Rozmawiał: WSZ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama

Slider