Nasze miasto bez pieniędzy z Funduszy Norweskich

Fundusze fot
Niestety Przasnysz nie otrzyma potężnego grantu finansowego z Funduszy Norweskich. Mimo, że nasze miasto dostało się do finału, to nie znalazło się w gronie 29 miast, które otrzymają kolosalne dofinasowania. Nam, jako finaliście pozostała nagroda pocieszenia w wysokości 100 tysięcy złotych.
O Fundusze Norweskie rywalizował aż 255 miast z całej Polski. Przasnysz swój wniosek złożył już 30 października 2020 roku. Nasze miasto zakwalifikowało się do ścisłego finału i znalazło się w gronie 55 miast, które rywalizowały o główne granty. Niestety 9 lipca okazało się, że Przasnysz nie znalazł się w gronie 29 miast, które otrzymały wysokie środki pieniężne. Na pocieszenie naszemu miastu pozostanie 100 tysięcy złotych, jakie był zagwarantowane za kwalifikacje do ścisłego finału.
– Przykra wiadomość, jednak staram się wierzyć, że decydowały tu wyłącznie przesłanki merytoryczne oceny naszych projektów. Przy porównaniu PRL i PRI z innymi miastami, nasze były na bardzo wysokim poziomie. Takie też otrzymywaliśmy sygnały od podmiotów zewnętrznych. Ostatecznie, mimo, że uzyskaliśmy najlepszy wynik w województwie mazowieckim, żadne z miast z tego województwa nie otrzymało grantu. Pierwotnie w programie było do rozdania 150 mln euro na 15 miast tj. po 10 mln euro. W trakcie zmieniły się zasady gry, ostatecznie do rozdania było trochę ponad 100 mln na 29 miast. Nie poddamy się i będziemy dalej starali się realizować marzenia o Przasnyszu zasilanym energią odnawialną, ciekawą infrastrukturą, a także ścieżką wokół Węgierki. Przed nami perspektywa RPO, a także tzw. „Nowy Ład” – mówi Łukasz Machałowski, wiceburmistrz Przasnysza.

Specjalnie dla „Kuriera” Arkadiusz Chmielik, wiceprzewodniczący Rady Miasta Przasnysz
Fakt nieprzyznania Przasnyszowi niezwykle mnie zasmucił, jestem tym rozgoryczony. Miasto straciło szansę na impuls rozwojowy i realizację projektów dla naszych mieszkańców. Program Rozwój Lokalny finansowany z Funduszy Norweskich służyć ma w swoich założeniach poprawie warunków życia średnich i małych miast. Najwyraźniej Przasnysz, jak i inne miasta z Mazowsza nie zasłużyły na pozytywną ocenę zespołu oceniającego. Jak rozumiem według nich komfort życia jest u nas zbyt wysoki, aby 3,5 miliona Euro nam przyznać.

Należy też skrupulatnie przeanalizować, w których obszarach uzyskaliśmy mniej punktów w procesie oceny. Jeżeli nie dostaliśmy maksymalnej ilości w obszarach, na które nie mieliśmy wpływu (na przykład lokalizacja w województwie Mazowieckim), to należy powiedzieć sobie trudno. Jeśli natomiast przyczyną mniejszej ilości punktów były zapisy w dokumentach projektowych (Plan Rozwoju Lokalnego i Plan Rozwoju Instytucjonalnego), to należy kilkukrotnie zadać pytanie „dlaczego”. Szczególnie martwi słaba ocena PRI, który otrzymał jedynie 24,33 punktów, niemal połowę maksymalnej wartości, którą uzyskały inne samorządy. Ważne jest wiedzieć, gdzie, jako miasto byliśmy słabsi. Teraz już sobie nie pomożemy, ale możemy uczyć się na błędach i wiedzieć, jak lepiej punktować w przyszłych edycjach i innych programach. Liczę na pełną informację od Burmistrza, wyniki takiej analizy i podzielenie się kartą oceny projektu. Poproszę o to na najbliższej Sesji w lipcu.

Zapisz się na darmową prenumeratę Kuriera Przasnyskiego!

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

×