Noworoczne marzenia mieszkańców Przasnysz, powiatu przasnyskiego i osób związanych ziemia przasnyską cz. III
Nowy Rok 2022 zawita do nas za kilka dni. Co nam przyniesie? Czego możemy się spodziewać? Jakie mamy troski a jakie marzenia? Między innymi o to zapytaliśmy mieszkańców Przasnysza, powiatu przasnyskiego, których sylwetki pojawiały się na łamach Kuriera Przasnyskiego w kończącym się już roku 2021.
– Radosław Trochimiuk, sędzia piłkarski
Moje Noworoczne marzenia są oczywiście związane z powrotem po 10 latach na boiska piłkarskie. Widzę oczami wyobraźni jak w Nowym Roku sędziuję mecze Ekstraklasy Legia-Lech oraz Wisła-Cracovia. Dodatkowo mam chrapkę na finał Pucharu Polski na wypełnionym po brzegi Stadionie Narodowym. Dużą uwagę przywiązuję do obecności kibiców na trybunach, bo będzie to oznaczało, że pandemia jest w odwrocie, czego sobie i czytelnikom Kuriera Przasnyskiego w Nowym Roku życzę. Nie bójmy się marzyć a potem te marzenia spełniać. Pozdrawiam Radosław Trochimiuk
– Zbigniew Makowski, major rez. Służby Granicznej:
Całe moje życie zawodowe związane jest z dbaniem o bezpieczeństwo. Wcześniej jako oficer Straży Granicznej dbałem o bezpieczeństwo pasażerów odlatujących z Lotniska Chopina w Warszawie, dziś jako Powiatowy Inspektor Ochrony Danych dbam o bezpieczeństwo mieszkańców Powiatu Przasnyskiego, a szczególnie o ich dane osobowe. Moim marzeniem noworocznym jest, aby ta jedna z podstawowych potrzeb ludzi była w pełni zaspokojona. Dlatego też marzy mi się zakończenie pandemii COVID -19 i powrót do spotkań z rodziną i przyjaciółmi oraz normalna nauka w szkołach. Marzy mi się również spokój na naszej granicy polsko – białoruskiej i bezpieczny powrót do domów naszych żołnierzy i funkcjonariuszy. Serdecznie pozdrawiam
– Joanna Abramczyk, sołtys sołectwa Żelazna Prywatna:
Ten rok był dla mnie pełen emocji, nowych wrażeń i sukcesów. Był to rok pełen pracy, jednak bogaty rok, w którym się nie nudziłam, ze względu na pozyskane dofinansowania i działalność w Kole Gospodyń do którego należę. Trudno mówić o noworocznych marzeniach, skoro zdrowie jest najważniejsze. Bez zdrowia wszystko jest niczym. Chciałabym aby Nowy Rok przyniósł mi jeszcze więcej motywacji, do spełniania się w roli sołtysa swojej wsi. Chciałabym również, aby społeczeństwo jeszcze bardziej doceniało pracę społeczną dla dobra Nas wszystkich. W życiu prywatnym, życzę sobie więcej czasu wolnego na odpoczynek i regenerację, aby nabrać sił i nowych pomysłów do dalszego działania.
– Mariusz Maciaszczyk, prezes GRH 14 Pułk Strzelców Syberyjskich
– Każdy ma marzenia, nawet ten co ma wszystko. Moje są dość skomplikowane bo częściej marzę o zdrowiu swoim i rodziny niż o czymś nieosiągalnym. Jednak pomijając zdrowie marzy mi się życie w tym świecie bezpieczne, w pokoju i bez kłótni czy wojen, by ludzie byli dla siebie życzliwi i cieszyli się ze szczęścia innych, martwili się smutkiem innych. To takie moje główne marzenie ale oczywiście marzę jeszcze różnych rzeczach czy wydarzeniach których nie posiadam i nie przeżyłem a bardzo bym chciał np. Polecieć w kosmos. Oczywiście to żart bo takie marzenia miałem w dzieciństwie. Myślę, że jakby się otrzymało wszystko o czym się marzy to życie byłoby takie trochę smutne bez marzeń.
