Nowy schodołaz pozwoli samodzielnie wyjść z mieszkania na 3 piętrze. Wspólnie pomóżmy Pawłowi wyjść z domu
Paweł Kowalczyk z Przasnysza, mimo że urodzenia choruje na dziecięce porażenie mózgowe – nie chodzi sam, realizuje swoje plany i marzenia. Jest aktywny i chętnie pomaga innym. Teraz sam potrzebuje pomocy, by móc samodzielnie wyjść z mieszkania na 3 piętrze. Do tego potrzebny jest nowy schodołaz, który kosztuje 38 tysięcy złotych. Paweł jest zdania, że ograniczenia są tylko w naszych głowach.
Życzliwe dla Pawła osoby, na czele z panią Danutą Abmroszkiewicz i radnym miejskim Sławomirem Czaplickim zorganizowały zbiórkę pieniędzy na portalu zrzutka.pl oraz
licytacje dla Pawła na faceboooku – Grupa publiczna „Z dobroci serca Pomagajmy licytując”.
Ograniczenia są tylko w naszych głowach
Paweł ma 32 lata. Nie chodzi sam, bo od urodzenia choruje na dziecięce porażenie mózgowe. Porusza się na wózku inwalidzkim. Pomimo swojej niepełnosprawności, nie pozostaje bierny. Na miarę swoich możliwości fizycznych oraz finansowych, realizuje swoje plany i marzenia.
W lutym tego roku zmarł tata Pawła. Od tego czasu jego życie stało się o wiele trudniejsze.
– Zostałem sam z mamą na 3 piętrze mojego bloków. W tej chwili jestem uwięziony w mieszkaniu. Schodołaz, którego używaliśmy aby wspomóc mi w poruszaniu się na schodach
po prostu się zepsuł – wspomina Paweł Kowalczyk z Przasnysza
Sąsiedzi są życzliwi. Kiedy widzą, jak zjeżdżałam z Pawłem schodek po schodku, często pomagają, asekurują. Jednak największy problem jest z wejściem na górę. Nie daję sobie sama już rady – mówi mama Pawła.
Niestety stary schodołaz wymaga użycia dużej ilości siły, więc Paweł aby wyjść musi skorzystać z pomocy osób trzecich. Nowy, o którym marzy Paweł pozwoli mu samodzielnie wychodzić poza dom.
– Kiedy żył mąż, to on wychodził z Pawłem, ja już nie mam tyle siły. Najgorzej jest na półpiętrach, kiedy trzeba zmienić kierunek poruszania się – opowiada mama.
Paweł Kowalczyk stara się odciążyć swoją mamę. Od kilku lat pracuje zdalnie, dzięki firmom zatrudniającym osoby niepełnosprawne. Jednak aby pozwolić sobie na wyjście na zewnątrz i na dokończenie prawa jazdy, potrzebuje wsparcia. W tej chwili na wyjście na dwór mogę młody mężczyzna może pozwolić sobie raz na dwa tygodnie
– Nowy schodołaz, który pozwoli mi na samodzielne korzystanie to koszt 38 tysięcy złotych. Sami z mamą niestety nie podołamy z tak wielkimi kosztami, a dofinansowanie do takiego sprzętu to zaledwie kilka tysięcy – opowiada Paweł.
Challenge dla Pawła
– Pewnego dnia, skontaktowała się ze mną z prośbą o pomoc dla Pawła Pani Danuta Ambroszkiewicz. Razem odwiedziliśmy Pawła i jego mamę. To była ciekawa i ruszająca rozmowa, bo Paweł to niesamowity, pozytywny człowiek, który sam jest w wielkiej potrzebie, a stara się jeszcze pomagać innym. Jego mama to bardzo ciepła osoba, ale po śmierci męża w lutym tego roku nie jest w stanie sama pomóc Pawłowi w zejściu na dół i wejściu na górę – mówi Sławomir Czaplicki, radny miejski. – Po spotkaniu zacząłem myśleć i działać, jak możemy pomóc Pawłowi wyjść z domu. Porozmawiałem o tym z burmistrzem Łukaszem Chrostowskim i Karoliną Burdach.
Z Karoliną udaliśmy się ponownie do Pawła i powstało dzięki jej doświadczeniu tzw konto „zrzutka”. Z burmistrzem uzgodniliśmy zaś nagranie przez Urząd Miasta pierwszego lokalnego challenge’a dla Pawła, który ma zapoczątkować naszą lokalną, ale też i ponadlokalną pomoc challengową właśnie dla naszego mieszkańca.
Licytacje dla Pawła na FB
– W niedzielę [5 lipca – przyp.red.] otrzymałem informację, że wiadomości o naszej akcji dotarły do pań: Agnieszki Chulczyńskiej i Iwony Kulas. Obie panie właśnie w niedzielę powstała na FB specjalna grupa dedykowana Pawłowi, na której będą prowadzone licytacje, z których dochód trafiał będzie na konto zrzutki Pawła. To niesamowite, jak ludzie są wspaniali. Ogromnie cieszę się, że machina pomocy dla naszego dzielnego, młodego mieszkańca ruszyła. To dopiero początek. Długa droga, żeby zebrać potrzebne 38 tysięcy złotych. Mamy nadzieję, że akcja będzie się rozwijała i będzie różnorodna, a w finale wszyscy razem pomożemy Pawłowi zebrać pieniądze na schodołaz, bez którego jest uwięziony w bloku.
Paweł pomaga innym
Paweł Kowalczyk jest aktywnym człowiekiem. Oprócz tego, że kończy kurs prawa jazdy, to pomaga innym niepełnosprawnym osobom. Młody Przasnyszanin utrzymuje liczne kontakty z aktorami. Dzięki temu pomagał osobom chorym spełniać marzenia i poznać np. swojego ulubionego aktora. Wiele osób odwiedziło plany filmowe i poznało osoby znane tylko z telewizyjnego ekranu.
Paweł działa również na rzecz Stowarzyszenia „Zaczarowany Zakątek ”, przy jego pomocy młodzi ludzie mogli spełnić swoje marzenia i zobaczyć jak powstaje flm czy serial telewizyjny.
– Zachęcamy wszystkich do wsparcia, i włączenia się w działania z każdym pomysłem, który przybliży Pawła do zebrania koniecznej kwoty. Wpłacajmy i namawiajmy innych, nagrywajmy challenge dla Pawła z Przasnysza i nominujmy kolejnych ludzi oraz instytucje, udostępniajmy akcje i grupę, która powstaje na FB i wszędzie, gdzie to możliwe. Liczy się każda wpłata, każda złotówka. Razem damy radę spełnić marzenie Pawła o samodzielnym wyjściu z domu przy pomocy odpowiedniego schodołaza – apeluje radny Sławomir Czaplicki.
WS, IP
Indywidualny numer konta zrzutki Paweł Kowalczyk z Przasnysz (schodołaz)
38 1750 1312 6887 0005 7975 6883
