Nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Polityka Prywatności    ROZUMIEM

REKLAMA

Slider

Obsłużyli już kilkadziesiąt „covidowych” pogrzebów

Pandemia koronawirusa miał wpływ na każdą branże, również na branżę pogrzebową. Z właścicielem przasnyskiego Zakładu Pogrzebowego „Juniak” rozmawiamy o pogrzebach w czasie pandemii, ilości zgonów oraz wzrostowym trendzie związanym pochówkami kremacyjnymi.

– Czy Pański zakład obsługiwał pogrzeb osoby zmarłej, która była chora na koronawirusa?
– Tak, takich pogrzebów obsłużyliśmy już kilkadziesiąt.

– Czy zwłoki osoby chorej na koronawirusa są w specjalny sposób dezynfekowane?
– Tak, ciało zmarłego jest dezynfekowane specjalnymi preparatami oraz umieszczane w dwóch szczelnie zamkniętych workach i następnie umieszczane jest w trumnie.

– Czy ciało takiej osoby musi być poddane procesowi kremacji?
– Żaden przepis prawa nie nakłada wprost obowiązku poddania spopieleniu ciała zakażonego wirusem sars Cov 2, jednak taki typ pochówku w przypadku zakażenia jest przez rodziny wybierany z uwagi na ich bezpieczeństwo. Przepisy odnośnie postępowania ze zwłokami zakażonymi wirusem sars Cov 2 są dosyć nieprecyzyjne, często są zmieniane i nowelizowane co nie sprzyja wypracowaniu jednolitej praktyki. Wszystko to prowadzi do ogólnego chaosu i tak dla przykładu mogę podać, że w niektórych regionach polski odbywają się pochówki tradycyjne z covidem ale trumna nie jest wstawiana do kościoła tylko zawożona jest prosto na cmentarz dodatkowo owijana jest folią, spotkałem się też z wytycznymi sanepidu jako, że przy pochówku tradycyjnym żałobnicy musieliby zachować 1,5 m odstęp od trumny jednak trudno jest sobie wyobrazić aby moi pracownicy nieśli trumnę z zachowaniem 1,5 metrowego odstępu, dlatego musieliby wykonywać taką usługę w kombinezonach zabezpieczających co uważam, że spowodowało by traumę dla rodziny do końca życia. Takich przypadków można mnożyć, dlatego w tych czasach najbezpieczniejszą formą pochówku jest kremacja, dzięki której rodzina może zorganizować ceremonię pogrzebową w sposób godny i spokojny.
Obecnie wiele Rodzin trafia na kwarantannę, może ona trwać nawet ponad 20 dni, w tym czasie nie jest możliwa organizacja pogrzebu z uwagi na brak możliwości uczestniczenia najbliższych członków rodziny podczas ostatniego pożegnania. Przy tak dużej liczbie zgonów w ostatnich dwóch miesiącach niemożliwym by było przetrzymywania ciał w chłodniach przez tak długi czas z uwagi na brak w nich miejsc. Kremacja wychodzi naprzeciw tym problemom, Rodziny często zdalnie zlecają nam odbiory ciał zmarłych wraz z przeprowadzeniem procesu kremacji, następnie w spokoju i bez niepotrzebnych stresów czekają aby wszyscy członkowie najbliższej Rodziny zakończyli kwarantannę i ustalają często odległy ale dogodny i spokojny czas na przeprowadzenie pogrzebu najbliższej im osoby.
Zauważamy ogromny trend wzrostowy pochówkami kremacyjnymi, nasze krematorium świadczy swoje usługi zarówno osobom prywatnym jak i zakładom pogrzebowym, które nie mają własnej spopielarni zwłok, październik był rekordowym miesiącem ze względu na ilość zgonów w Polsce i pochówki kremacyjny stanowiły ich dużą cześć, od ponad miesiąca pracujemy na pełnych obrotach i kremacje odbywają się przez całą dobę.

– Czy w przypadku osoby zmarłej chorej na koronawirusa organizowany jest różaniec?
– Tak, jeśli ciało poddane jest spopieleniu różaniec odbywa się przy urnie, pogrzeb z kremacją odbywa się na takich samych zasadach jak pogrzeb tradycyjny z tą różnicą, że zamiast trumny jest urna, a reszta pozostaje bez zmian.

– Dziękuję za rozmowę
– Dziękuję również

Rozmawiał: Szymon Wyrostek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama

Slider