Nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Polityka Prywatności    ROZUMIEM

Reklama

Slider
Slider

Wierzyłem w szczęśliwe zakończenie tego postępowania od momentu zatrzymania

Był najmłodszym arbitrem w piłkarskiej ekstraklasie. Miał przed sobą wspaniałą karierę sędziowską. Została ona przerwana w 2011 roku, kiedy to przedstawiono mu zarzuty przestępstw przekupstwa sportowego w rozgrywkach o mistrzostwo III ligi w sezonie 2004/2005. Jednak Radosław Trochimuk, jak sam mówi: wierzył w szczęśliwe zakończenie tego postępowania. Dziś został całkowicie uniewinniony prawomocnym wyrokiem sądowym, a sam prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniew Boniek mówi, że nie ma żadnych przeszkód, by ten człowiek wrócił do sędziowania […]

– Pod długich 10 latach został Pan uniewinniony od zarzutów przestępstw przekupstwa sportowego w rozgrywkach o mistrzostwo III ligi w sezonie 2004/2005, co Pan teraz czuje?
– Tak naprawdę to wewnętrznie jestem strasznie rozdarty. Połowa mnie jest szczęśliwa, zadowolona, czuje ogromną ulgę, natomiast druga połowa zastanawia się jak to się wszystko stało, gdzie był błąd, dlaczego zawinił system, który pozwolił, żeby to wszystko trwało 10 lat. Pytań jest więcej niż odpowiedzi.

– Czy przez te 10 lat wierzył Pan w szczęśliwe zakończenie tego postępowania?
– Wierzyłem w szczęśliwe zakończenie tego postępowania od momentu zatrzymania w 2011 roku. Wtedy byłem przekonany, że sprawa zakończy się na moją korzyść znacznie wcześniej, natomiast teraz z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że nigdy nie zwątpiłem, że prawda się obroni. Doskonale wiem co robiłem w życiu. Jak pewnie każdy młody człowiek zrobiłem kilka rzeczy, których się pewnie teraz delikatnie mógłbym wstydzić, natomiast nigdy nie przyjąłem korzyści majątkowej za niewłaściwe zachowania, gdyż jest to sprzeczne z funkcją sędziego oraz moim kręgosłupem moralnym.

– Jak będzie wyglądał Pański powrót do sędziowania?
– W poniedziałek [rozmowa odbyła się w piątek 12 marca 2021 – przyp.red] w trybie natychmiastowym składam wniosek o przyznanie licencji sędziowskiej do Kolegium Sędziów PZPN. Oczekuję w tym zakresie pomocy od Związku i mam nadzieję taką otrzymać. Ponieważ pod względem fizycznym, psychicznym i merytorycznym jestem teraz mocniejszy niż byłem sędziując na boiskach Ekstraklasy, dodatkowo dochodzi wielka motywacja jakiej nie ma w tym momencie żaden sędzia w Polsce, więc pozostaje tylko praktyka, której nie da się oszukać mając 10-letnią przerwę. To jak z graniem w szachy, jak się nauczysz zasad to będziesz umiał grać, ale bez odpowiedniej praktyki Twój poziom się obniży. A ponieważ poziom, który będzie mnie satysfakcjonował jest bardzo wysoki będę prowadził po kilka meczy w różnych klasach rozgrywkowych zaczynając od najniższych i odpowiednio zwiększając wymagania.

– Od roku 2011, minęło 10 lat wiele się w piłce nożnej zmieniło, a co za tym idzie w systemie sędziowania, czy jest Pan gotowy poprowadzić mecz w nowych realiach?
– Uważam, że bez problemu odnajdę się w nowej rzeczywistości. Nie uważam, że teraz jest trudniej. Byłem jednym z najlepszych sędziów w Polsce sędziując bez systemu VAR, więc teraz mając to narzędzie w najwyższych klasach sprostam zadaniu.

– W chwili, kiedy doszło do postawienia panu zarzutów, miał pan 29 lat i był jednym z najmłodszych arbitrów w Ekstraklasie, dziś ma pan 39 lat, jak wygląda Pana kondycja fizyczna?
– Jestem mocniejszy niż byłem 10 lat temu. Po ponad rocznych przygotowaniach mogę stwierdzić, że mam wyniki wydolnościowe i szybkościowe lepsze niż przed zatrzymaniem. Dodatkowo, naprawiłem kontuzjowane kolano, z którym prowadziłem zawody w Ekstraklasie. To taki mały skrywany sekret.

– Po dekadzie życia z „łatką” przekupnego sędziego, jest Pan całkowicie oczyszczony, ale przez ten czas nie mógł Pan wykonywać swojego zawodu, czy będzie Pan domagał się zadośćuczynienia?
– Analizuję całą sytuację ze swoim obrońcą, zwrot kosztów, których się uzbierało sporo przez te 10 lat jest niepodważalny. Co do pozostałych kroków decyzje nie zostały podjęte. Mi zależy na powrocie do sędziowania, nigdy nie traktowałem tego przez pryzmat finansów, tylko pasji to tego wszystkiego i nic się w tym zakresie nie zmieniło.

– W jednym z wpisów na swoim Facebooku m.in. […] Byłem najlepszy ponieważ miałem najlepszych ludzi wokół siebie. Panowie zrobimy to znowu. Nie będzie, nie ma bardziej zmotywowanego sędziego. Zaczynamy etap Ekstraklasa, Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali przez te 10 lat. Komu by Pan chciał podziękować?
– Przez ostatnie 10 lat odciąłem się od środowiska sędziowskiego, piłkarskiego. Taką podjąłem decyzję do prawomocnego orzeczenia. Teraz nastał czas pokazać całą prawdę i tak też czynię. Dziękuję mojej rodzinie i najbliższym przyjaciołom, bo moja walka o sprawiedliwość odbywała się często ich kosztem. Natomiast teraz bardzo potrzebuję pomocy osób od których celowo się odciąłem, ponieważ tylko z nimi mogę być znowu jednym z najlepszych sędziów w Polsce.

Rozmawiał: Szymon Wyrostek, fot. Zbiory prywatne R.Trochimiuk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Reklama

Slider