Nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Polityka Prywatności    ROZUMIEM

REKLAMA

Slider

Wynagrodzeniem radnego powinien być prestiż i satysfakcja z podejmowanych decyzji

Z Jarosławem Szmulskim, Sekretarzem Urzędu Miasta Przasnysz i radnym Rady Powiatu Przasnyskiego rozmawiamy o pełnionych przez niego funkcjach i budżetach przyjętych na rok 2021 w mieście i powiecie. Nasz rozmówca opowiada również o sim hobby i przekazywaniu diety na rzecz uzdolnionej młodzieży.

– Pełni Pan zarówno funkcję Sekretarza Miasta Przasnysz i radnego powiatu Przasnysz, Jak godzi Pan obowiązki wynikające z obu funkcji?
– Decydując się na start w wyborach do Rady Powiatu Przasnyskiego miałem świadomość, że obowiązków będzie więcej, znałem specyfikę zadań, które stoją przed radnym, gdyż sam wcześniej w latach 2002 – 2006 pełniłem funkcję radnego miejskiego, będąc jednocześnie pracownikiem Urzędu Skarbowego w Przasnyszu. Obecnie moja praca zawodowa w samorządzie miejskim i pełnienie funkcji radnego powiatowego wzajemnie się uzupełniają, gdyż wiele zadań realizowanych dla mieszkańców Przasnysza przez samorząd miejski i powiatowy jest realizowanych we wzajemnej współpracy i porozumieniu. A świadomość, że również i ja dokładam do tego małą cegiełkę daje dużo satysfakcji.

– Jak ocenia Pan budżet powiatu przasnyskiego na rok 2021?
– W moim odczuciu jest to dobry budżet, świadczy o tym choćby kwota wydatków majątkowych, czyli tych przeznaczonych na inwestycje, a wynosi ona przeszło 42 miliony złotych. W dużej mierze są to środki zewnętrzne, przeznaczone na zadania w każdej z gmin powiatu przasnyskiego, o zróżnicowanym charakterze. Są zarówno inwestycje drogowe, w ochronę środowiska, oświatę, a także te o charakterze rekreacyjnym, jak choćby kompleks basenowy przy ul. Mazowieckiej w Przasnyszu. Nadmienię również, że budżet to jest pewien plan finansowy, który w trakcie roku jest modyfikowany, a wszystko zależy od sytuacji gospodarczej w kraju, możliwości pozyskania środków zewnętrznych no i oczywiście inicjatywy i kreatywności Zarządu Powiatu, na co liczę, bo potrzeb zawsze jest dużo więcej niż środków w budżecie.

– A jak z kolei postrzega Pan budżet Miasta Przasnysz?
– Budżet miasta na 2021 rok, jest budżetem, z którego mogą być zadowoleni mieszkańcy Przasnysza. Miarą tego zadowolenia może być kwota wydatków inwestycyjnych przewidzianych w budżecie, która wynosi przeszło 12 milionów złotych, na zadania bardzo potrzebne dla dalszego rozwoju Przasnysza. Zadania te dotyczą różnych sfer życia samorządu miejskiego, ale głównie koncentrują się na inwestycjach drogowych, w ochronę środowiska, oświatę oraz te, które pozwolą zagospodarować wolny czas mieszkańców miasta. Budżet ten podobnie jak budżet powiatu, jest również planem, który jest wielokrotnie zmieniany. Potrzeb w tym zakresie jest dużo, o czym świadczy ilość składanych przez mieszkańców wniosków, które pociągają za sobą konieczność ponoszenia wydatków na infrastrukturę komunalną. Przypomnę również, że jest to budżet, który został pozytywnie oceniony przez Radę Miejską, gdyż został przyjęty tylko przy jednym głosie wstrzymującym.

– Co stanowi największą barierę w rozwoju Miasta i Powiatu?
– W mojej ocenie są to okoliczności na które nie mamy wpływu, mówię tu o braku bezpośredniego dostępu do linii kolejowej oraz do drogowego węzła komunikacyjnego z wyższą kategorią drogi, niż obecnie przebiegające przez powiat przasnyski. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie zapadną rozstrzygnięcia, które zmienią tą niekorzystną sytuację i pojawi się szansa na kolej, o co zarówno samorząd miejski jak i powiatowy mocno zabiega. Wówczas będzie szansa na większe zainteresowanie terenami pod działalność na naszych strefach gospodarczych ze strony inwestorów, dla których dostęp do bocznicy kolejowej jest wstępnym warunkiem do rozpoczęcia rozmów o lokalizacji biznesu. A wiadomo, będzie inwestycja, to i będą miejsca pracy, a jak będą miejsca pracy, reszta potoczy się sama, podobnie jak w innych ośrodkach, oferujących grunty pod działalność gospodarczą.

– Czym by się Pan zajmował, gdyby nie był Pan bardzo aktywnym samorządowcem?
– Zawsze bliski był mi sport, myślę, że zostałbym nauczycielem wychowania fizycznego, ilekroć przechodzę koło stadionu miejskiego i widzę grupę uczniów wykonujących ćwiczenia w rytmie narzuconym przez nauczyciela, wracam do czasu w którym podjąłem decyzję co do kierunku studiów, dzisiaj mogę jedynie córce wpajać nawyki zdrowego stylu życia i zachęcać ją do aktywności fizycznej, na szczęście nie muszę się dużo wysilać, w końcu ma to po tacie.

– Jak widzi Pan Przasnysz i powiat przasnyski za 10 lat?
– Dobre pytanie. O ile jeszcze rok temu można by kreślić plany, strategie dla miasta i powiatu, o tyle doświadczenia ostatniego roku związane z sytuacją pandemii w wymiarze światowym powodują, że zaplanowane ścieżki rozwoju na pewno będą ulegały modyfikacjom. Ja jednak jestem optymistą, liczę na to, że już w drugiej połowie tego roku wszystko wróci do normalności, samorządy dostaną odpowiedni zastrzyk środków finansowych zarówno w ramach programów europejskich, jak i funduszu odbudowy, a fundusze norweskie zasilą budżet miasta, przez co stanie się ono bardziej przyjazne i atrakcyjne dla jego mieszkańców, którzy dzięki środkom pozyskanym z funduszy europejskich przez przedsiębiorców z terenu powiatu przasnyskiego znajdą prace w firmach na strefach gospodarczych, a miasto Przasnysz dzięki nowym mieszkańcom przekroczy 20 tyś osób zameldowanych na stałe…tak to widzę za 10 lat.

– Wiem, że dietę, którą otrzymuje Pan z racji pełnienia funkcji radnego powiatowego przeznacza Pan na stypendia dla młodzieży. Skąd taki pomysł?
– Będąc obecnym w samorządzie od 2002 roku i pełniąc przez kilka lat funkcję opiekuna Młodzieżowej Rady Miasta spotkałem na swojej drodze wielu młodych zdolnych, ambitnych, pełnych pasji uczniów przasnyskich szkół, uznałem, że można im pomóc rozwijać swoje pasje, zainteresowania i zmotywować do dalszej pracy i tak powstał można powiedzieć mój mini fundusz stypendialny, którego jestem fundatorem. Przez ostatnie dwa lata skorzystało i korzysta obecnie z niego ośmiu uczniów, a kwota która została im przeze mnie przekazana to 26 tysięcy złotych. Ponadto uważam, że dieta radnego ma rekompensować mu utracone dochody na skutek udziału w posiedzeniach komisji i sesjach, a nie powinna być źródłem zarobkowania, funkcja radnego to z założenia funkcja społeczna, a jego wynagrodzeniem powinien być prestiż i satysfakcja z podejmowanych decyzji na rzecz mieszkańców.

– Jakie jest Pańskie hobby, jak spędza Pan wolny czas?
– Moje hobby to działka rekreacyjna i tam spędzam większość wolnego czasu, obcując z naturą, czerpiąc z niej inspirację do pracy, ponadto lubię z żoną i córką spędzać aktywnie czas na rowerze odkrywając nieznane zakątki naszej ziemi przasnyskiej, w wolnej chwili lubię też sięgać po branżową prasę samorządową i oddać się lekturze, zwłaszcza o tematyce odnawialnych źródeł energii.

– Czego życzył by Pan sobie i mieszkańcom, na rzecz których Pan pracuje w trwającym roku 2021?
– Tych życzeń jest naprawdę dużo, ale w sytuacji w jakiej przyszło nam żyć wszystkie te życzenia odchodzą na dalszy plan, za wyjątkiem życzeń związanych ze zdrowiem, wytrwałością i powrotem do normalności oraz do życia z czasów przed pandemii…i tego sobie i mieszkańcom życzę w obecnym roku.

Dziękuję za rozmowę
– Dziękuję również.

Rozmawiał: Szymon Wyrostek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama

Slider